#4
Martyna wzięła do ręki parę butelek alkoholu, po czym usiadła w swoim fotelu i wpatrywała się w nie.
Po policzkach nieustannie ciekły jej łzy rozmazując cały makijaż na jej twarzy. Zaczęła pić. Był poniedziałek, jutro była szkoła. Jednak Martynie było to zupełnie obojętne. Musiała utopić smutki w żrącym gardło trunku. Kiedy piła czuła jak po całym jej ciele rozchodzi się ciepło. Przyjemne ciepło. Piła dalej.
Powoli zaczęła tracić świadomość. Puściła na full jakąś smutną piosenkę i znów zasiadła na fotelu. Nie przejmowała się tym jak wygląda. Ubrania były brudne od skapujących łez z makijażem. Twarz również była nim umazana. Martyna zupełnie straciła świadomość. Film jej się urwał. Nagle wstała i puściła muzykę zupełnie inną, dyskotekową, zaczęła tańczyć i krzyczeć niezrozumiałe słowa. Później zasnęła. Kiedy się ocknęła było koło południa. Spostrzegła, że leży na ziemi w dziwnej pozycji. Wstała, zakręciło jej się strasznie w głowie. Myślała, że jej głowę rozsadzi zaraz od środka. Podeszła do lustra. Zobaczyła, że cały makijaż spłynął razem ze łzami i na jej twarzy pozostały po nim tylko czarne smugi. Postanowiła wejść pod prysznic. Starannie umyła włosy i wysuszyła je. Przebrała się w ten zestaw: klik i zrobiła makijaż w ten sposób: klik
Kiedy doprowadziła się do ładu poszła do kuchni. Była strasznie głodna i spragniona. Przygotowała sobie śniadanie. Jedząc uświadomiła sobie, że nie wiele pamięta z wczorajszego dnia. Zaczęła przypominać sobie wszystko po kolei. Drogę do szkoły razem z Harrym...Drogę ze szkoły razem z Harrym...Jego zachowanie...Poczuła, że jej oczy znów stają się mokre od łez. Jednak przekonała samą siebie, że nie może płakać. Przecież zrobiła nowy makijaż...
Czegoś było jej brak. Miała pustkę w sercu. Brakowało jej obecności Harrego. Jego loczków, pięknych, dużych zielonych oczu, uśmiechu i jego zapachu. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Myślała, że zaraz oszaleje z tęsknoty. Poszła do swojego pokoju na piętrze. Włączyła smutne piosenki i usiadła w tym samym, wygodnym fotelu. Odwróciła głowę do okna i spoglądała na dom Harrego. Wspominała dni spędzone z nim.
Tak minął cały tydzień. W sobotę ktoś zapukał do jej drzwi. Zastanawiając się kto to może być, Martyna pobiegła otworzyć. W drzwiach ujrzała Harrego. Spojrzała w jego oczy. Tęskniła za tym widokiem. Nagle Martyna poczuła gniew. Ogromny gniew. Podeszła bliżej Harrego. Uderzyła go z otwartej ręki w jego miękki policzek.
-Aaaaaaaał, za co to-wykrzyknął zaszokowany
-Kurwa dobrze wiesz-również odkrzyknęła Martyna
Weszła do domu i już zamykała drzwi, jednak Harry ją powstrzymał.
-Może byś mi dała się wytłumaczyć?-zapytał
-Ale co tu tłumaczyć?-wykrzyczała z gniewem
Podeszła do Harrego, chciała znów go uderzyć, jednak on złapał ją, tak że nie mogła się ruszyć.
-Co robisz puść mnie-zaczęła się wydzierać
Harry wziął ją na ręce i poszedł z nią na górę. Martyna ciągle krzyczała.
-A teraz pozwól przynajmniej krótko mi się wytłumaczyć-powiedział
Martyna nic na to nie odpowiedziała, więc on zaczął:
-Tamtego dnia ciągle odtrącałaś mnie. Pomyślałem, że jak sprawię, że staniesz się zazdrosna to może...Wiesz o co mi chodzi. Wymyśliłem całą tą bajeczke o koleżance i wszystko co wtedy do ciebie powiedziałem nie było prawdą. Przepraszam i wiedz, że...-zaciął się Harry
-Tak?-zapytała wciąż jeszcze zła Martyna
-No, że...Że cię kocham-powiedział szeptem
-Kochasz mnie? To powiedz to całemu światu- krzyknęła gniewnie
Harry podszedł do Martyny i szepnął jej w ucho:
-Kocham cię
-Dlaczego wyszeptałeś to w moje ucho?-zapytała zdziwiona, gniew powoli ją opuszczał
-Bo ty jesteś całym moim światem-odpowiedział spojrzawszy w jej oczy
-To jest.. Szalone, nieprzemyślane, nagłe, bezprecedensowe, a jednak to prawda, że ja też Cię kocham.-wyszeptała
Znowu zajrzeli sobie głęboko w oczy. Harry przybliżył się do Martyny. Złapał ją w talii. Przechylił nieznacznie głowę. Zbliżył się jeszcze bardziej. Dziewczyna czuła jego oddech na sobie. Ich usta prawie stykały się. W końcu połączyły się one w namiętnym pocałunku.
4 komentarze do kolejnego rozdziału :)
awww <3 fajne, fajne :)
OdpowiedzUsuńawww . :*
OdpowiedzUsuńJaki świetny rozdział.!
Zajebisty! :*
tak jak i pozostałe!
A jaki wystrój!
Kur*a , ale mi się podoba! *-*
Dziewczyno nie dość , że talent do pisania to jeszcze taki wystrój bloga . Awww jaram się <3
Kocham ten blog. ! :*
zapraszam do mnie : i-shouldhavekissedyou.blogspot.com/
poczytaj sobie czasem :*
pozdrawiam :*
Dawaj następny, masz talent dziewczyno;!!!! ;*<3
OdpowiedzUsuń♥Po prostu zakochałam się w twoim blogu . ! Czytam go od niedawna .. ale już czuję że jest wyjątkowy .. Z racji tego że jestem 4 mam nadzieję że dodasz następny rozdział czyli 5 i nas nie zawiedziesz.! Z niecierpliwością czekam na następny .! < 33 ♥
OdpowiedzUsuń