sobota, 26 maja 2012

Domek na drzewie.

#2
Kiedy Martyna tak siedziała na kanapie i rozmyślała, przypomniało jej się, że nie przekazała Harremu wiadomości od Oli.
Szybko wyszła z domu. Podeszła pod dom Harrego i zapukała. Po krótkiej chwili Harry otworzył.
-Oo Martyna nie spodziewałem się, że odwiedzisz mnie tak szybko, stęskniłaś się?-zapytał z uśmiechem na twarzy
-Nie wygłupiaj się, zapomniałam ci przekazać wiadomość od Oli. Kazała ci przekazać, żebyś nie zapomniał o spotkaniu w waszym umówionym miejscu.-odpowiedziała
-Ah tak. Właściwie to pamiętałem, ale zamierzałem się z nią nie spotkać-powiedział
-Dlaczego? Przecież ona będzie na ciebie czekała-zapytała
-Hmm...no dobrze. Pójdę tam pod warunkiem, że ty pójdziesz ze mną-odpowiedział Harry i zaśmiał się
-Okej, pójdę. Tylko muszę się przebrać, przyjdź za 20 minut do mnie-powiedziała i wyszła
Martyna szybko poszła do swojego domu.
Zmyła makijaż. Nie wiedziała w co się ubrać. W końcu zdecydowała się na ten zestaw: klik i zrobiła nowy makijaż: klik
Kiedy Harry zapukał do jej drzwi była już gotowa do wyjścia.
-Właściwie gdzie ty miałeś się z nią spotkać?- zapytała Martyna
-Zobaczysz. To nasze sekretne miejsce-odpowiedział
Szli ścieżką przez las rosnący niedaleko ich domów.
Delikatny wiaterek owiewał twarz Martyny. Było tu przyjemnie. Dookoła pachniało korą i skoszoną trawą.
-Wiesz, kiedy byłem mały uwielbiałem chodzić po lesie z tatą. Teraz kiedy ja przeprowadziłem się już nie przychodzimy tu razem. Jednak wtedy tata i ja zbudowaliśmy tu coś, zaraz sama zobaczysz-powiedział Harry
Martyna i Harry przeszli jeszcze kawałek. Przedarli się przez gęsto rosnące drzewa i krzaki. Nagle oczom Martyny ukazał się piękny domek na drzewie.
-I jak ci się podoba?-zapytał Harry
-Jeej...On jest prześliczny. Wy go sami zbudowaliście?-zapytała
-Pomagał nam przyjaciel taty. Budowaliśmy go naprawdę bardzo długo-odpowiedział
-Dlaczego Ola chciała się spotkać z tobą właśnie tu?-zapytała Martyna
-6 lat temu, kiedy ja miałem 13 lat przychodziłem tu codziennie. Niedaleko jest tu jeziorko. Jest tam naprawdę prześlicznie, zresztą kiedyś sama zobaczysz. No więc pewnego dnia postanowiłem zawędrować w las trochę dalej i odkryłem to jeziorko. Później przychodząc codziennie do tego domu, zachodziłem również w tamte miejsce. Pewnego dnia przyszła tam także dziewczyna, lecz była po drugiej stronie jeziorka. To była Ola. Od momentu kiedy wtedy po raz pierwszy ją ujrzałem, później widywałem ją tam codziennie, ale ona chyba mnie nie dostrzegała. Pewnego dnia postanowiłem, że pójdę do niej. No i tak się poznaliśmy. Właśnie w tamtym pięknym miejscu. Później pokazałem jej ten domek. Razem przychodziliśmy tu. Stał on się naszym miejscem spotkań. No widzisz było to nasze miejsce do tych wakacji. Miesiąc temu Ola rozgniewała się strasznie na mnie i odtąd nie rozmawiamy ze sobą. Ona przestała tu przychodzić i nie chciała mnie widzieć, więc odpuściłem. Kilka dni temu znalazłem podrzuconą karteczkę na progu mojego domu, która była napisana pismem Oli a napis brzmiał:
"1 września, popołudniu, w naszym miejscu"

Naprawdę nie wiem czego ona chce, myślałem że w końcu zakończyliśmy to. Właściwie nigdy niczego nie było. Byliśmy wspaniałymi przyjaciółmi, a ona ubzdurała sobie nagle, że mnie kocha. Długo lamentowała jak jej powiedziałem, że nic z tego nie będzie, no ale cóż-zakończył swoją długą wypowiedź Harry
-Oh smutna historia, w końcu tyle lat się znacie...-powiedziała
Martyna i Harry zaczęli iść w kierunku prowizorycznej drabinki, prowadzącej do domku na drzewie.
-Strasznie wysoko jest ten domek-powiedziała i przygryzła wargę
-Nie bój się, pójdziesz pierwsza, a ja będę zaraz za tobą na wypadek gdyby coś ci się stało-odpowiedział czule Harry
Martyna zaczęła iść po szczeblach drabinki. Wszystko zgrzytało i ruszało się.
Kiedy wreszcie dotarli na górę domku dziewczyna podeszła do balkoniku.
-Jak tu pięknie-wyszeptała prawie niedosłyszalnie
-Tak...-powiedział Harry również szeptem
Chłopak był niepewny. Delikatnie rękami objął Martynę w talii. Ona odwróciła się do niego i spojrzała w jego śliczne duże, zielone oczy. Były to oczy najpiękniejsze jakie kiedykolwiek widziała. Harry nieznacznie przekrzywił głowę. Chylił się ku pocałunkowi. Martyna poczuła jego oddech na sobie. Prawie stykali się ustami. Nagle drzwi do domku otworzyły się.
-Oj widzę, że mnie nie zauważyliście. Jakże mi przykro, że muszę wam przerwać tę romantyczną chwilę-powiedziała ironicznie Ola
-Sorry nie wiedziałem, że już jesteś-odpowiedział Harry z widoczną urazą do niej
-Właściwie to miałeś przyjść sam. Widzisz ja chciałam się pogodzić, znów spotykać się z tobą normalnie, a ty przyprowadzasz ją, zamiast porozmawiać ze mną na poważnie. W takim razie ja już pójdę-odrzekła Ola
Kiedy już miała odchodzić, nagle Harry złapał ją z łokieć. 
-Mam ci tylko jedną rzecz do powiedzenia. Odczep się od nas raz na zawsze i nie przychodź w to miejsce nigdy więcej. Dobrze wiesz, że nie czułem nigdy nic do ciebie to po co zaczynałaś całą tą aferę?-zapytał
-Oh widzę, że teraz o Martynie i o tobie mówisz jako o "Nas ". Życzę powodzenia-powiedziała Ola przez łzy i pośpiesznie zeszła po drabince. 
Martyna posmutniała trochę. Odeszła na drugi koniec balkoniku.
-Nie zamartwiaj się. To nie twoja wina. Nie uważaj jej też za pokrzywdzoną. Ona zawsze udawała taką, a w rzeczywistości to dała mi popalić wtedy.-powiedział czule Harry
Oboje weszli do domku. Dziewczyna ujrzała pięknie zrobioną komódkę, polowe łóżko i świece ustawione wszędzie dookoła.
-Spałeś tu kiedyś?-zapytała
-Tak, czasem w formie buntu znikałem na noc rodzicom z domu i wtedy przychodziłem tutaj spać-odpowiedział i zaśmiał się Harry- Może kiedyś prześpimy się tu?-zaproponował
-W tą sobotę?-zapytała
-Okej. Dlaczego tak cię to wszystko fascynuje?-zapytał Harry
-Widzisz w Polsce mieszkałam w bardzo dużym mieście, nie chodziłam do lasu, nad jezioro, a tym bardziej nie miałam domku na drzewie-odpowiedziała i uśmiechnęła się
Znów wyszli na balkonik. Dziewczyna spoglądała w dal, a chłopak znów objął ją w talii i razem pogrążyli się w rozmyślaniach.
                                                                
3 komentarze do kolejnego rozdziału :)

3 komentarze:

  1. Ooohh <3 Jakie urocze <3
    Świetnie piszesz :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! :D Świetnie się czyta. Zapraszam do mnie. :) x

    http://harry-styles-mystory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń