#10
*z perspektywy Harrego*
Jestem niepewny. Nie wiem czy pomiędzy zostawionych sam na sam- Niallem i Martyną znów do czegoś nie dojdzie. Po wydarzeniach z ostatnich kilku dni nie ufam jej tak jak dawniej. Owszem kocham ją bardzo, właściwie najbardziej na świecie, ale zwyczajnie jestem zazdrosny. Na początku trudno było mi przyznać się przed samym sobą do tego uczucia. Odkąd poznałem Martynę odkryłem u siebie cechy, których dotąd nie zauważałem. Przed jej poznaniem, byłem jak badboy. Nie szukałem na stałe dziewczyny, tylko na jedną noc. Byłem tak zwanym łamaczem serc. Wiele dziewczyn przeze mnie cierpiało. Ale z Martyną jest tak jakoś inaczej. Przy niej staję się opiekuńczy, bardzo czuły, romantyczny. Louis ciągle mi powtarza, żebym nigdy jej nie opuszczał, bo ona sprawia, że jestem lepszym człowiekiem. Nie wyobrażam sobie bez niej życia.
Nagle Louis przerwał moje rozważania.
-Słuchaj Harry, myślę że powinieneś już pójść do Martyny. Na razie nie wolno im dawać zbyt długiego czasu sam na sam-powiedział nadzwyczaj spokojnie
Pośpiesznie założyłem buty i wyszedłem. Szedłem nierówną, wydeptaną ścieżką, na której Martyna zawsze rozkoszuje się zapachami i wyglądem lasu. Kiedy dotarłem nad jeziorko zobaczyłem, że na niewielkim pomoście siedzi Niall z Martyną. Pośpiesznie ukryłem się w krzakach i zacząłem podsłuchiwać.
-Tak wiem. Namieszałem. Masz prawo być na mnie zła. Popsułem twoje relacje z Harrym. Słuchaj. Mogę sobie tylko wyobrazić co się dzieje w twoim sercu. Wiem co do mnie czujesz, to widać w twoich oczach. Ale wiem też co czujesz do Harrego. On cię potrzebuje, on nie widzi świata poza tobą. Przyjaźnimy się z nim od bardzo dawna, a nie wiedziałem, że on może oszaleć tak bardzo na punkcie dziewczyny. To mój najlepszy przyjaciel i boję się, że przez to co zrobiłem, mogę go stracić- powiedział Niall po czym wziął rękę Martyny i przyłożył sobie do serca.
-A ty nie wiesz, że nie ładnie jest podsłuchiwać?-zapytał szeptem Louis, który nieoczekiwanie znalazł się za mną
-Nie wiedziałem, że za mną idziesz-odszepnąłem
-Poszedłem za tobą, żebyś znów nie narobił głupot-wyszeptał Louis i lekko trącił moją opadającą na czoło grzywkę- czas już, żebyś tam poszedł-dodał po chwili
*z perspektywy Martyny*
Zobaczyłam jak Harry trochę speszony wychodzi zza krzaków. Pośpiesznie odsunęłam rękę z piersi Nialla. Bałam się, że pomyśli, że między nami znów mogło do czegoś dojść. Czy naprawdę całą moją miłość jaką darzę ich oboje widać w moich oczach?
Szczerze? Chciałabym, żeby to wszystko się już zakończyło. Żeby wszystko było wyjaśnione i żeby mogłam znów poczuć jak Harry otacza mnie swoimi opiekuńczymi ramionami. Moje rozważania zostały jednak przerwane przez słowa loczka.
-Niall musimy porozmawiać-powiedział dosyć surowym tonem- na osobności-dodał spoglądając na mnie więc wstałam i udałam się w kierunku domku na drzewie Harrego.
*z perspektywy Nialla*
Trochę przeraziła mnie mina Harrego. Wyglądał choćby chciał mnie zabić wzrokiem. Usiadł obok mnie na pomoście.
-Wiesz, że źle zrobiłeś prawda?-zapytał po chwili
-Tak. Wiem to i przepraszam cię za to, że przeze mnie cierpiałeś. Nie wiem czy nadal mnie uważasz za swojego przyjaciela, ale dla mnie to się nigdy nie zmieni. Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz, że tyle namieszałem- odrzekłem- Bo widzisz gdyby w miłości było tak jak w siatkówce, gdyby ktoś krzyknął "moja" to reszta by się odsunęła. Niestety tak nie jest-dodałem po chwili
-Właściwie to już ci przebaczyłem, tylko nie rób tego więcej-powiedział loczek i objął mnie ramieniem, a jego twarz nagle się rozpromieniła.
*z perspektywy Martyny*
Siedziałam sobie na małej kanapie w domku na drzewie Harrego, kiedy usłyszałam, że ktoś wchodzi na górę po drabince. Po chwili w drzwiach stanął loczek. Wyglądał na szczęśliwego. Uśmiechnął się do mnie. Podszedł i pocałował mnie delikatnie w usta. Następnie odsunął się nieznacznie, a jego mina trochę spoważniała.
-Słuchaj, czy ty mnie kochasz?-zapytał nieśmiało
Uznałam to za głupie pytanie, równie dobrze mógł się mnie zapytać po co oddycham.
10 komentarzy do kolejnego rozdziału :) Przepraszam, że tak dawno nie pisałam, ale byłam trochę zajęta...ale teraz wreszcie wakacje i będe miała czas, żeby pisać :]
na nareszcie.!!! straszne długo :);ale mniejsza z tym.
OdpowiedzUsuńrozdział zarąbisty :D mam prośbę: mogłabyś pisać dłuższe te rozdziały :D bo to tak wciąga że aż nie chce się przestać czytać :D
świeetby ;D
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny :P
BOskie czekam na next a w jakbyś chciała to zapraszam do czytania moich opowiadań
OdpowiedzUsuńjednak hazz <3 ciekawi mnie co bedzie w kolejnym rozdziale :D Zapraszam do mnie, na pierwszy rozdział. http://oneband-onedream.blogspot.co.uk/
OdpowiedzUsuńeyy nie dodawajcie za ile komentarzy bd kolejny rozdział, bo dużo osób jest już na wakacjach i nie maja nawet czasuu czytać :)
OdpowiedzUsuńsuper *_* dodaj następny proszę :D
OdpowiedzUsuńJesteś świetna martynko, pisz dalej.;);)
OdpowiedzUsuńnapisz coś szybko :) czekamyy *_* oj tam oj tam 2 komentarze ;*
OdpowiedzUsuńkocham ten blog i już się nie mogę doczekać następnego rozdziału
przeczytałam wszystko od poczatku ;D niesamowity *__*
OdpowiedzUsuńdodasz coś w końcu.??????????????????? czy ci się nie chce?
OdpowiedzUsuńWkrótce dodam.
Usuń