#9
*z perspektywy Harrego*
Cóż. Co serce pokochało rozum nigdy nie wymaże. Według polecenia Louisa poszedłem na górę do swojego pokoju. Z moich policzków spływały co raz to nowe łzy. Nie wiedziałem, że jestem zdolny wypłakać ich tyle. Położyłem się na łóżku. Nie przestawałem płakać co z czasem przeszło w głośniejsze szlochanie a następnie w bardzo głośne łkanie, którego nie umiałem powstrzymać. Nie da się opisać bólu, który czułem. Chciało mi się krzyczeć i bić. Nigdy nie znałem u siebie takich cech. Najbardziej boje się, że stracę Martynę. Po za Louisem jest ona najważniejszą osobą w moim życiu. Miłości do niej nie da się opisać słowami. Może zbyt rzadko okazywałem jej swoje uczucia? Ale kiedy trzymam ją w swoich ramionach to czuję, że trzymam cały swój świat. Ona nie wie o tym, ale przy niej rana w moim sercu po tym jak zraniła mnie moja była dziewczyna- Caroline Hall- powoli się goi. Ona zupełnie nie zna tej historii. Było wtedy lato. Byliśmy razem dokładnie rok. W dzień naszej rocznicy kupiłem duży bukiet róż. Zarezerwowałem miejsca na kolację w drogiej restauracji. Poszedłem do jej domu. Zapukałem do drzwi. Ku mojemu zdumieniu otwarł mi wtedy wysoki brunet z zielonymi oczami. Był w samych bokserkach. Zapytałem się go ze złością gdzie Caroline. Odpowiedział, że śpi na górze. Wściekłem się, odepchnąłem bruneta i pobiegłem do jej pokoju. Ujrzałem ją siedzącą na łóżku, w samym staniku i majtkach ledwo zakrywających ją. Powitała mnie chłodno. Już wtedy wiedziałem, że coś jest nie tak. Wiedziałem, że coś zaszło między nią a brunetem. Ona rzuciła tylko krótkie "myślałam, że wiesz że to już koniec". Strasznie chciało mi się wtedy płakać. Wychodząc wepchnąłem duży bukiet róż w ręce zdziwionego bruneta. Tak zakończyła się moja historia z Caroline. A ona miesiąc później przeprowadziła się do Polski.
*z perspektywy narratora*
Martyna wiedziała, że rozmowa pomiędzy nią, Niallem i Harrym nie będzie łatwa. Wiedziała, że może dojść do sprzeczek i niespodziewanych zwrotów akcji. Tego się strasznie bała. Po tym co Louis jej powiedział trochę zmieniło jej się zdanie o Harrym. Od początku wiedziała, że on i Lou są najlepszymi przyjaciółmi i zwierzają się sobie ale nie podejrzewała, że loczek mógł do niej coś takiego czuć. Ona czuła do niego to samo. Czuła też to to Nialla. Właśnie w tym leżał problem.
Nie wiedziała co ma robić. Wolała nie dopuścić do rozmowy między nimi trzema. Wychodziła już z domu chłopaków. Jednak zatrzymała się przy drzwiach. Zastanawiała się ile może stracić zostawiając Harrego.
-Dużo stracisz-powiedział Lou jakby odgadując jej myśli
Martyna spojrzała się na niego mokrymi od płaczu oczyma.
-Wiedz, że cokolwiek zrobisz on i tak zawsze będzie cię kochał-powiedział Louis z łzami w oczach
Dziewczyna przytuliła się mocno do niego.
Zaczęła powoli i cicho wchodzić po schodach co chwila zastanawiając się czy dobrze robi. Podeszła pod drzwi pokoju z którego co chwila dochodziło tłumione szlochanie loczka. Powoli weszła. Chłopak podniósł swoje czerwone i zapłakane oczy w jej stronę. Dziewczyna podeszła do niego. Harry wstał. Nagle oboje wskoczyli sobie w ramiona a ich usta połączyły się w długim, namiętnym pocałunku.
-Przepraszam-wyjąkała ze łzami w oczach dziewczyna-ty będziesz dla mnie zawsze najważniejszy. Bez względu na wszystko-dodała płaczliwym tonem
Usiedli razem na kanapie. Dziewczyna była wtulona w pierś chłopaka.
-Już mi nie uciekniesz-powiedział żartobliwym tonem chłopak z jeszcze czerwonymi oczyma
W głowie Martyny kłębiło się wiele myśli. Chciała przepraszać i błagać Harrego o wybaczenie.
-Oh jak wy słodko wyglądacie- żartował i śmiał się Louis, który nieoczekiwanie znalazł się w pokoju Harrego.
Wszyscy się śmiali. Nagle Lou spoważniał.
-Wiecie musimy razem porozmawiać. Jest jeszcze jeden problem. Harry ty jeszcze o tym nie wiesz ale niedawno Niall napisał o spotkanie do Martyny. Myślę, że powinniście porozmawiać z nim osobno. On na to zasługuje. Nie zapominajcie o tym, że on też jest naszym przyjacielem. Nie ważne co zrobił.-powiedział stanowczo Louis
Zapadła melancholijna cisza, pełna rozmyślań. W końcu odezwała się dziewczyna:
-Myślę, że Lou ma rację. Ja pierwsza z nim porozmawiam. Spotkajmy się za pół godziny nad jeziorkiem niedaleko twojego domku na drzewie Harry.
Następnie poszła w to miejsce. Była strasznie nerwowa jednak zapach i wygląd lasu zawsze ją uspakajał. Szła szybko nierówną, wydeptaną, leśną ścieżką. W końcu dotarła nad umówione jeziorko i spostrzegła, że blondyn już siedzi na małym pomoście. Dziewczyna usiadła obok niego. Po krótkiej chwili chłopak odezwał się:
-Przepraszam za to, że namieszałem. Cokolwiek zrobiłem nie chciałem, żebyś przeze mnie cierpiała. Nie chciałem wcale też zrobić Harremu na złość. To mój przyjaciel.-zatrzymał się na chwilę jakby się zastanawiając nad tym co miał zaraz powiedzieć- Po prostu wiedz, że cię kocham-dodał po chwili
Dziewczynie oczy zaszły łzami. Znów miała wątpliwości co do swojego wyboru.
8 komentarzy do kolejnego rozdziału :)
Chciałabym wam też podziękować za tyle wejść na bloga i miłe komentarze ♥
omg... booski ;d niech nie zostawia hazzy ;cc
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny ;D
łohoho, ale sie porobiło : /
OdpowiedzUsuńCzekam na nn! :)
Zapraszam do mnie na prolog. http://oneband-onedream.blogspot.co.uk/
ona NIE MOŻE zostawić HARREGO ! :* . MUSI BYĆ Z HARRYM MUSI MUSI ! :D :***** . czekam na następny z niecierpliwością . : )
OdpowiedzUsuńszkoda Harrego i ich miłości , niech sobie wszystko wyjaśnią i wrócą do siebie ! :)))) :***
OdpowiedzUsuńja chce żeby była z Niall'em.
OdpowiedzUsuńrozdział- brak słów *_*
ey ale nie piszcie czegoś takiego że jak bd tyle i tyle komentarzy to dodam rozdział. wiem że to motywacja, ale to denerwujące :)
Ona musi być z Harrym! A poza tym świetny blog, czekam na kolejny rozdział. :*
OdpowiedzUsuńPopieram komentarz na górze ;p. I dawaj mi tu kolejny odcinek a nieee! :D.
OdpowiedzUsuńWpadnij na mojego bloga jak będziesz mieć chwilę :)
[1d-offcamera.blogspot.com]
Zareklamuj swój blog na reklamy-opowiadan.blogspot.com :)
OdpowiedzUsuńsuper rozdział, nie moge doczekać sie nastepnych :)
OdpowiedzUsuńBOOOSKIE!! tak boskie że się az do obserwujących dodałam a dodaję się tylko na blogach które mi się podobają.. Tak więc spotkał cię wielki zaszczyt ... hahah Xd ZAPRASZAM DO MNIE
OdpowiedzUsuńskomentowałam - nakarmiłam Nialla. :D hahahahahaha. jestem z siebie dumna.
OdpowiedzUsuńRozdział świetny, zresztą jak i cały blog. :*
w wolnej chwili zapraszam do siebie : http://your-voice-is-my-drug.blogspot.com/. Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział. : *
hahaha dobre dobre, baaardzo fajnie piszesz ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na : http://one-direction-and-ammie.blogspot.com/